19 sierpień

Zbliżające się do końca wakacje 2019 to znak, że coraz bliżej nowy Kalendarz Kobiety - na 2020 rok! Kalendarz, którego droga tworzenia była najbardziej kręta... w moim sercu.  Kalendarz, którego miało nie być, a już na pewno nie miał być o Maryi. Ale będzie. Własnie taki. Ukwiecony. W błękicie (bardziej lub mniej dosłownie). 

Przegląd poprzednich postów na blogu
13 sierpień

Powinnam zacząć od tego, gdzie na drodze wiary zastała mnie uBOGAcONA. Niedawno urodziłam drugą córeczkę, mając w domu 3-latkę, której przygoda z przedszkolem właśnie się zaczęła i była... górzysta. Od 3 lat moja relacja z Panem Bogiem polegała na wzdychaniu, jak było pięknie między nami kiedyś, a teraz...

07 sierpień

 „To nie jest tak, że samo posiadanie kalendarza kobiety czy notesów formacyjnych jest już gwarancją przemiany serca, ona wymaga naszej pracy, łaski Bożej i czasu, ale prawdą jest to, że stanowi on wspaniałą, kobiecą ścieżkę formacyjną!" - pisze Grabrysia - uBOGAcONA, która dziś inspiruje i uBOGAca!

06 czerwiec

***

Kiedy zapominam, kim jestem i jaka jestem; 
kiedy wszystkie lustra, w których się przeglądam, pokazują mi tylko moje zniekształcone rysy, 
moje upadki, moje niedociągnięcia, moje braki i niespełnione oczekiwania, 
moją nieprzyjętą kobiecość,
moją niegotowość do życia i niezdolność do kochania,
moją nicość bez nadziei,
odnajduję Światło.

Twoje oczy, Panie.

31 maj

Siostrę Marię Faustynę wiele osób zna i kojarzy z „Dzienniczka" - zapisków duchowych o miłosierdziu Bożym. Jednak oprócz tego dzieła ona także pisała listy. Często w nich opowiadała bliskim sobie osobom o swojej codzienności, w której jednak zawsze dominowała wiara i zapatrzenie w miłość Boga.

30 maj

Otoczona od zawsze wieloma kobietami - siostrami i kuzynkami - św. Teresa z Lisieux może nas niemało nauczyć o relacjach między niewiastami. Czytając jej listy, odkrywamy jej duchowość (jej małą drogę! jej niezwykłe teologiczne spojrzenie!), a także jej ludzką, tak przepiękną umiejętność tworzenia i pielęgnowania więzi. 

29 maj

Czytając jej listy, odkrywamy młodą..., ale jakże dojrzałą kobietę. Julię Ledóchowską, która może powiedzieć nam wiele o swojej wierze, o umiłowaniu Najświętszego Sakramentu, o bardzo ważnym wyborze drogi życiowej. Kobietę, która potrafi budować i pielęgnować głębokie relacje z ludźmi (a - sama przyznaje - nie potrzebuje ich wielu), a przede wszystkim - relację z Bogiem.